Nasza strona korzysta z ciasteczek. Używamy ciasteczek w różnych celach: do zbierania anonimowych statystyk. Używając ciasteczek w wyżej opisany sposób nigdy nie identyfikujemy tożsamości użytkowników na podstawie informacji przechowywanych w ciasteczkach.

Szkoła Podstawowa im. Władysława Broniewskiego w Klęczanach

Klęczany 1a, 33-394 Klęczany Tel: 18 548 04 10 dyr06@spkleczany.chelmiec.pl

Rok szkolny 2015/16

Śladami krakowskiej legendy... wycieczka kl.0,I i III

 

Zainspirowani historią Smoka Wawelskiego uczniowie kl.0,I i III wraz wychowawcami wybrali się do Krakowa, by odnaleźć ślady istnienia strasznego potwora. Podróż rozpoczęła się od zwiedzania zoo, lecz tam same przyjazne gatunki zwierząt słonie żyrafy, lwy, pingwiny, lemury, leniwce ...

 

 

Dawno, dawno temu, za czasów panowania Księcia Kraka - legendarnego założyciela miasta Krakowa - nieustannie znikały młode dziewczyny, a nikt z Krakowian nie wiedział, co się z nimi stało. Aż pewnego razu okazało się, że u stóp Wawelskiego Wzgórza w ogromnej pieczarze żył straszliwy smok. Porywał on nie tylko bydło, trzodę chlewną i wszelaką zwierzynę, ale jego przysmakiem jednak były te młode dziewczyny....

   Krak zatem ogłosił: "Kto zabije smoka, dostanie ode mnie pół królestwa i moja córkę za żonę". Wielu dzielnych rycerzy stawało do walki z smokiem. Żadnemu jednak nie udało się mu pokonać. W końcu młody szewczyk wpadł na wspaniały pomysł! Wypchał skórę owcy siarką i podrzucił pod pieczarę smoka. Głodny potwór zobaczywszy smakowitą owieczkę nie zastanawiał się długo - pożarł ją jednym tchem.

   Zaraz potem poczuł pieczenie w brzuchu. Z każdą chwilą piekło go coraz bardziej. Spragniony pobiegł na brzeg Wisły i począł łapczywie pić wodę z rzeki. Wypił jeden łyk, drugi, trzeci, ale ciągle nie mógł ugasić pragnienia. Pił więc dalej, pił, aż pękł! Miasto zostało uwolnione od straszliwego smoka szewczyk otrzymał od króla obiecaną nagrodę i poślubił jego córkę.

  Płynąc statkiem po Wiśle odkryliśmy na brzegu piękny, wielki zamek - Wawel, na którym królował kiedyś Krak. Schodząc z dziedzińca wąskim korytarzem w głąb dotarliśmy do ciemnej groty zwanej też Smoczą Jamą. U wyjścia wyłoniła się postać stojącego na skale, ziejącego ogniem... SMOKA WAWELSKIEGO .Wszyscy byli szczęśliwi, że cel wycieczki został osiągnięty, a smok nikomu już nie zagraża.

Pierwszym punktem był spacer po krakowskim ZOO. Dzieci miały możliwość zobaczenia różnych dzikich zwierząt, podejrzenia ich zachowań często śmiesznych i wesołych. Po trzygodzinnym spacerze fajnie i przyjemnie było odpocząć na stateczku podczas rejsu po rzece Wiśle. Oczywiście każde z dzieci na chwilkę zagościło w najsłynniejszym polskim zamku - WAWEL, w którym mieszkał słynny, legendarny król Krak. Ostatnim punktem naszej wycieczki były odwiedziny smoka w jego smoczej jamie i zakup pamiątek.

 - Była to bardzo interesująca wyprawa.....Prosimy o jeszcze - mówiły dzieci w drodze powrotnej.